Anon ma trudnego ojca

>ojciec wbija mi się do pokoju, puszcza bąka i krzyczy ŁAP PÓKI CIEPŁE
>w dzieciństwie, w niedzielę jak w wieczorynce był kaczor donald i pojawił się miki to tata mówił „znów ta uszata kurwa”
>tata wbija mi się do pokoju i mówi „jest poważna sprawa synek”, ja się pytam jaka a on „ktoś podjebał ziarno świętego izydora”
>gdy kłócę się z ojcem to on „czoper, nie peniaj kolargola”
>jak ktoś coś spierdoli albo źle zaplanuje mój stary krzyczy NO KURWA CO ZA PIZDANTE MATEUSZE
>ja do ojca „jem kupe” a on do mnie GÓWNA GÓWNA SĄ OKRĄGŁE I BRUNATNE
>mój stary robi kupe i pali szlugi jednocześnie, smrut jest potem w kiblu niesamowity

Napisz komentarz