Anon to Pan Kupa

>idz z jednym z niewielu kolegow na 2 impreze w zyciu
>poznaj kilka osob, zacznij sie bawic
>upływa kilka godzin, seby zaczynaja juz byc lekko wstawione, ty nie pijesz bo masz slabo glowe
>zaczynasz gadac z pijano loszko, i ja nawet rozsmieszasz
>widzisz jak jeden seba patrzy się na ciebie z zazdrością
>seba bierze poduszke, laduje ja pod koszule, nabiera powietrza do ust wybrzuszajac policzki i zaczyna cię parodiować
>wszyscy się śmieją, nawet ta loszka z ktora gadales
>robisz się czerwony, i zacyznasz pocic
>podchodzisz do seby i probojesz mu wyjasnic, ze masz chorą tarczyce i to nie twoja wina, ze jestes gruby
>seba wysłuchuje cie, po czym udając zdziwienie krzyczy „jak to masz chory odbyt i nie możesz srać? To cała twoja kupa gromadzi się w twoim brzuchu?”
>wszyscy strasznie się śmieją
>jesteś czerwony i spocony jak świnia
>próbojesz się odegrać mówiąc żartem „hehe, ale to lepiej niż miec hemoroidy jak ty, hehe” i robisz krzywy uśmiech
>seba odpowiada „jakoś wczoraj jak chciałeś mi je wylizac to ci nie przekszkadzało xD hehehehe, panie kupo heheheh”
>wszyscy się śmieją i powtarzają „pan kupa, hehehe”
>jesteś czerwony jak jebany burak, pot spływa z ciebie wiadrami, masz ochotę wyskoczyć przez okno
>udajesz, ze cie to nie rusza i ze sie z tego smiejesz
>seba dalej zaczyna cie parodiowac, krzyczac „jestem pan kupa, dajcie mi berło!”
>wychodzisz do innego pokoju i uciekasz po 10 minutach do piwnicy
>nie wychodzisz do dzisiaj(inba w sobote), dopiero teraz odwazyles sie to napisac

Napisz komentarz