Anon dostał list od Piłsudskiego

Ostatnio dostałem list od Piłsudskiego. Było w nim napisane, że chce on mnie w swojej swojej nowej armii i mam się stawić do niego na przeszkolenie itd. Cały podekscytowany pojechałem do jego siedziby w Warszawie. Na miejscu Piłsudski mówi, że jest wojna, ale taka trochę inna. Zaczął mi wyjaśniać, że umówił się z dowódcami innych państw, że to będzie wojna rycerska i chce mnie jako jednego ze swoich rycerzy. Wyposażył mnie w zbroję, hełm, dwa miecze i konia. Następnego dnia wyjechaliśmy w drogę. Piłsudski kazał nam, rycerzom ubrać nasz ekwipunek. Gdy założyłem mój wspaniały hełm, okazało się, że nie był taki wspaniały. Strasznie uwierał mnie z prawej strony, a z lewej był za luźny. Podjeżdżam do Piłsudskiego i mówię: „Piłsudski kuźwa daj mi inny hełm albo idę do domu.”, a on na to „rycerz jesteś czy pizda?”

Napisz komentarz